Blog > Komentarze do wpisu
Chorowanki w marcowe dni

Chorujemy sobie z Tomisiem wspólnie ... nawet lekarz przepisał nam ten sam antybiotyk. Rzadko zgadzam się z decyzją podania antybiotyku synowi ale tym razem /z uwagi na bardzo wysoką gorączkę która dosłownie zwaliła Tomka z nóg/ wyjątkowo nie protestowałam. Ostatnio antybiotyk zażywał na początku czerwca a więc nie jest chyba tak źle ..

Tomek czuje się chyba zdecydowanie lepiej - gorączka już nie rośnie tak gwałtownie a w przerwach między gorączką dziecię hasa po domu z nieprawdopodobną energią ..

Moje chorowanie jest czysto problematyczne - bo przy Tomku nie daje się spokojnie chorować ..Przeczytałam mu od deski do deski opasłe tomisko z opowiadaniami "Bajeczki na Dobranoc" - prościutkie ale fajne (polecam). Zagraliśmy chyba 6 razy w grę planszową "Unia Europejska" - przekonałam się,  że dziecię biegle porusza się po mapie Europy, zna wszystkie stolice a flagi .. no właśnie - jego wiedza na temat flag krajów europejskich jest imponująca - a moja :wstyd powiedzieć - niewielka. Potem oglądaliśmy Garfilda (zabawną komedię o opasłym, egocentrycznym kocie z genialnym dubbingiem Konrata). Wrzaskliwie bawiliśmy się w policjantów i złodziei .. a kiedy padłam  wieczorem na kanapę obejrzeliśmy jeszcze komedię długo wyczekiwaną przez Tomka:

o rycerzu  z XII wieku, który przeniósł się do naszych czasów.

Fajna kreacja Jeana Reno - lubię go chociaż ostatnio specjalizuje się w filmach o mafii ociekających krwią (a ja nie znoszę tego gatunku).

I tak minął dzionek ... ja niestety nie bucham taką energią jak Tomek ale mam nadzieję że się jakoś zreanimuję...

18.03

poniedziałek, 20 marca 2006, szarlotka66

Polecane wpisy

  • jest kiepsko ...

    Z naszą rodziną - Paweł robi się coraz bardziej agresywny ..w stosunku do Tomka i do mnie - konsekwentnie odrzuca chorobę syna a jednocześnie go karze za wsze

  • Dawno nie pisałam ..

    Nic się nie dzieje bez przyczyny.. nie pisałam już dawno bo .. i żadnych wieści nie mam specjalnie radosnych. Tomiś ma się dobrze (i to jest chyba najważniejsze

  • Jest tak normalnie że aż sie boję :-)

    Kochani moi rozbitkowie i dawni czytacze !! Piszę na Waszą prosbę parę słów o moim ananasie uczniu klasy 2giej. Tomek ma się dobrze - czyli normalnie po prostu

Komentarze
Gość: Mysz, *.88-198-240-195.clients.your-server.de
2006/07/03 19:13:53
i co tu dodac? chyba nic :D pozdrawiam Mysz